poniedziałek, 5 września 2011

Urodziłam się na pięknej wyspie Diadi.
Pamiętam jedynie, że od początku opiekowała się mną przemiła staruszka.
Znała każde miejsce na Diadi i wiedziała wszystko o tamtejszej
roślinności i zwierzętach zamieszkujących wyspę. Lursea nauczyła mnie wszystkiego co wiedziała o Diadi. Teraz kiedy jestem w podróży wciąż pamiętam każdy zakamarek mojego dawnego domu. Chciałabym wrócić tam jeszcze kiedyś, ale na razie mam jeszcze sporo spraw do załatwienia tu i tam. Kiedy nadejdzie mój czas wrócę na Diadi i wypełnię obietnicę złożoną Lursea.
Mam nadzieję, że Niru, Tuk i Digan nie sprawiają opatowi i braciszkom problemów.
Za kilka dni dotrzemy do posiadłości stryja. Ciekawe jak tam jest?
Już nie mogę się doczekać, ale z drugiej strony trochę się boję.
Wszystko będzie takie inne, obce od tego co znałam do tej pory.. i przede wszystkim żadnej znajomej twarzy. Stryj mówi, że jakoś dam sobie radę, i że zawsze będę mogła do niego przyjść jakby coś mnie trapiło. Jest bardzo tajemniczym
człowiekiem, ale w gruncie rzeczy ma dobre serce, a do tego jest niezwykle przystojny. Tylko, że on wcale tego nie zauważa, a kiedy pytam go dlaczego mieszka tylko ze służbą to stwierdza, że strasznie dużo pytań zadaję.
Cóż, nic na to nie poradzę, że wszystko mnie ciekawi. Prawdopodobnie jutro dotrzemy na miejsce. Ahh umieram z ciekawości ^^

piątek, 2 września 2011

Krótko mówiąc..

..uwielbiam przygody, podróże, rozwiązywanie zagadek i zgłębianie wiedzy zawartej w nieograniczonej liczbie stron ksiąg, które wręcz pochłaniam. Mam nosa do ciekawych ludzi, sytuacji, a kiedy coś mi wpadnie w oko, to musi to być naprawdę wyjątkowe.
Z pozoru wyglądam na zwykłą, spokojną młodą dziewczynę o nietypowej urodzie. Szczerze? Pozory mylą. Nie należę do świata ludzi.